Szukaj

"Benio, tata i reszta świata"


Poznajcie Benia! Wyczekiwanego i bardzo lubianego przez Wojtusia zanim jeszcze dostałam pierwszy zarys ilustracji ;) Bo musicie wiedzieć że opowiadania o Beniu napisałam już 1,5 roku temu- i czytałam je Wojtusiowi już około jego trzecich urodzin. Dlatego mam nadzieję że teraz, gdy główny bohater zyskał już kolory i zamieszkał na papierze- tym bardziej spodoba się maluchom- w wieku od około trzech do około sześciu lat. Mój Wojtuś, niespełna czterolatek, bardzo czekał na tę książkę i jest zadowolony. Uff ;)




Książka o Beniu to właściwie przeciwieństwo "Łukasza"- ta ma malutki format, ale wiecie co? Wygląda uroczo. Oprawa jest twarda przez co książka może być ładnym prezentem (na przykład na zbliżający się Dzień Ojca! ;) ), a ilustracje, choć nie jest ich zbyt wiele, są naprawdę piękne i kolorowe- to zasługa pani Katarzyny Nowowiejskiej. Mały format sprawia że książka jest leciutka i poręczna i naprawdę pasuje raczej do każdej torebki- dlatego wspaniale może sprawdzić się na dłuższy wyjazd czy wyjście do lekarza. To wszystko i jeszcze świetna moim zdaniem cena (w większości księgarni można dostać ją za około 15 zł.) daje mi nadzieję że "Benio, tata i reszta świata" będzie miał szansę zagościć w domach wielu dzieci i umilić im czas.

Znajdziecie w nim siedem krótkich opowiadań o chłopcu którego tata porusza się na wózku inwalidzkim.

Nie w każdym opowiadaniu zostało to jakoś szczególnie podkreślone- bo Benio to przede wszystkim chłopiec taki jakich wielu- ciekawski, czasem krnąbrny, wrażliwy i chwilami zagubiony. Starałam się, by książka napisana była lekko, z humorem ale i płynącą z jej treści nauką. Zresztą na ostatnich stronach książki znajduje się króciuteńkie podsumowanie czego w każdym opowiadaniu możemy nauczyć się z Beniem. Mam nadzieję, że te opowiastki staną się punktem wyjścia do przynajmniej kilku rozmów- zarówno w przedszkolu jak i domu rodzinnym.






Wiem, że wielu z Was poszukuje książek gdzie rola taty byłaby zaakcentowana mocniej niż standardowo. W tej książce, poza tytułem, temat taty przewija się dość często- i to nie tylko w kwestii jego niepełnosprawności. Benio prowadzi z tatą rozmowę o przeprowadzce, mierzy się z pytaniami kolegów o jego wózek inwalidzki a także spędza z nim miły dzień. Co nie przeszkadza mu także iść na basen z mamą czy pertraktować z nią wyjścia na dwór w wietrzny dzień. Benio kocha rodziców tak samo i wydaje mi się, że ich wielką rolę w życiu synka pokazałam na równi. I może to jest właśnie niezwykłe, bo jednak tego taty często w książkach bardziej nie ma niż jest. No i niepełnosprawność ukazana jest tutaj na przykładzie osoby dorosłej- rodzica, a nie dziecka- z czym ja osobiście raczej się nie spotkałam, dlatego postanowiłam to zmienić. Mam nadzieję że i Wam ta odmienna perspektywa da pretekst do ciekawej rozmowy.




Bardzo się cieszę że ta książka miała szansę ukazać się drukiem. Wydawnictwo Skrzat postarało się o wspaniałe patronaty, między innymi Bliżej Przedszkola, eGaGa i TVP ABC. Swoje egzemplarze autorskie oraz kilka dodatkowych sztuk które pojechały ze mną na spotkanie z dziećmi pod Lublin odebrałam w zasadzie jeszcze ciepłe bezpośrednio w siedzibie wydawnictwa w Krakowie. Dzięki temu mogłam się spotkać z Sabiną która od początku opiekowała się Beniem- jeszcze raz dziękuję za miłe przyjęcie naszej bandy!


A Wy co myślicie? Podoba Wam się Benio? Będziecie chcieli się z nim zapoznać?

Będę wdzięczna za Wasze opinie. Miłego czytania!


260 wyświetlenia

© 2019 by Izabela Michta.