top of page
Szukaj

Styczniowe wieści-LISTA BIS PS IBBY, półfinał konkursu, konferencja w MCDN i kilka innych drobiazgów

Zaktualizowano: 29 sty

Mimo że o swojej działalności piszę właściwie tylko na FB i Instagramie, pomyślałam, że może dobrze byłoby jednak zostawić jakiś ślad po ostatnich wydarzeniach również tutaj- a nuż ktoś zgubi się w odmętach Internetu i trafi właśnie na tę stronę? =) Pod koniec roku zrobiłam podsumowanie, przy okazji którego podzieliłam się również informacją o nawiązaniu współpracy z Wydawnictwem Zielona Sowa:

Co mnie czeka w przyszłym roku? Tak szczerze mówiąc to nie wiem ;) Ale przy dobrych wiatrach mogę domniemywać, że: - na początku roku pojawi się książka "Ula, mama i Panama"; - 18 stycznia będę podpowiadała jak wychować mola na konferencji "Raz, dwa, trzy, sztuka i ty" w Krakowie; - zostanie wydana moja seria dla maluchów; - światło dzienne ujrzą dwie pozostałe części serii "Czytam i decyduję"; - napiszę książkę dla nowego wydawnictwa w moim portfolio (tego ze zdjęcia); - kolejne wydawnictwo da mi szansę z moją propozycją wydawniczą; - skończę pisać trzy rozgrzebane teksty i zacznę kolejne; - stworzę coś nowego z niezastąpioną Asią Olejarczyk; - spotkam się z dziećmi na spotkaniach autorskich; - pomogę przygotować się starszemu synkowi do pierwszego egzaminu w ED i zapiszę do szkoły w ED młodszego; - odbędę kolejne pełne przygód podróże; - wykiełkuje mi kolejne awokado.

A co zrobiłam w tym roku? Mam wrażenie, że niewielką część z tego, co mogłabym zrobić, gdybym postarała się jeszcze bardziej: - pojawiła się seria "Poradnik dla małych, pomocnik dla dużych" zawierająca trzy tytuły; - światło dzienne ujrzały "Okulary i przygoda na statku pirackim"; - wydany został "Bałwanek i Janek" osobno, w zbiorku i jako audiobook; - razem z Asią Olejarczyk zajęłyśmy III miejsce w ogólnopolskim konkursie za napisanie scenariusza filmu krótkometrażowego o tytule "Ale numer!"; - zadebiutowałam w akcji "Czytamy z Volvo", dla której miałam przyjemność przeczytać kilka rozdziałów z książki "Benio, tata i reszta świata"; - poprowadziłam kilka spotkań autorskich, przy okazji pięciu z nich odwiedzając Pieniny; - wędrowałam po Krainie Lessowych Wąwozów; - objechałam Kaszuby, Pomorze i Mazury; - spędziłam wraz z przyjaciółmi dwie noce na biwaku w namiocie z dzieciakami; - zrobiłam kilka pomniejszych wycieczek jedno- i dwudniowych po naszej pięknej Polsce; - zabrałam chłopców na kilka spektakli teatralnych i wzięłam z nimi udział w kilku grach terenowych; - nauczyłam się grać na ukulele "Kosmicznego Wędrowca"- piosenkę z moim tekstem (dzięki koledze, który opracował dla mnie chwyty); - wykiełkowało mi trzecie awokado.



Poza tym wszystkim oczywiście jak zwykle dużo czytaliśmy z chłopcami, a także sporo chodziliśmy. Zrealizowaliśmy wszystkie gry terenowe dostępne w aplikacji Parku Śląskiego i uzyskaliśmy pierwsze miejsce w rankingu:

18 stycznia odbyła się konferencja, podczas której miałam swój wykład o czytaniu dzieciom. Oto relacja z tego dnia:


Wczorajszy dzień był niesamowity. Zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. I o włos wszystko by się posypało.

Zaczęło się od tego, że o 10 mieliśmy być na spektaklu w Teatrze Dzieci Zagłębia. Chęci chęciami, jednak gdy akumulator w samochodzie odmawia posłuszeństwa i trudno namówić go do współpracy, cały misterny plan zaczyna się od rana komplikować... Całe szczęście, że sąsiad z bloku ma pracę zdalną. Pomógł nam odpalić auto i spóźniliśmy się tylko troszkę.

Po spektaklu ubieraliśmy się w biegu, bo o 13 miałam zaplanowane dwa spotkania autorskie w krakowskim przedszkolu. Po spotkaniach autorskich jechaliśmy prędko na Rynek w Krakowie, gdzie byliśmy umówieni z Ewą Podleś, ilustratorką nie tylko książek, ale i gier planszowych Udało nam się z Ewą pogawędzić chwilę przy soczku i zdobyć dedykację do książki, a chłopaki w tym czasie oglądali sobie szopki.

A o 16 nastał już ten czas, godzina i data, do której odliczałam dni od dłuższego czasu... W budynku Małopolskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli dreptałam po korytarzu z nerwów czekając na swoje 25 minut wystąpienia o książkowych molach. Od trzech lat nie mówiłam publicznie do dorosłych, a dwie Panie występujące przede mną wysoko postawiły poprzeczkę... Na szczęście nie dałam się pożreć nerwom i wygłosiłam to, co miałam wygłosić (albo przynajmniej większą część z tego, co zaplanowałam).

Bardzo dziękuję Organizatorom i wszystkim Nauczycielkom biorącym udział w szkoleniu za okazane wsparcie, dobroć i miłe słowa. Szczególnie dziękuję pani Magdzie za to, że napisała do mnie z propozycją wyjścia poza strefę swojego komfortu. Jestem ogromnie wdzięczna i mam wielką nadzieję, że moje wskazówki okażą się przydatne i inspirujące- z korzyścią dla dzieciaków, bo to o nie przede wszystkim chodzi.


Co to był za dzień... Na szczęście samochód nie postanowił robić nam już więcej psikusów i o 22 dojechaliśmy bezpiecznie do domu. Do zobaczenia następnym razem! (jeśli ktoś jest zainteresowany 5 zasadami wychowania mola książkowego- wiecie gdzie pisać).

Jednak najwięcej zamieszania narobiła moja zeszłoroczna premiera "Okulary i przygoda na statku pirackim". Kilka dni temu dotarła do półfinału w wewnętrznym konkursie organizowanym przez Wydawnictwo Dziwimisie (podobnie jak "Z żartem i śmiele o moim ciele" rok wcześniej), a 20 stycznia Polska Sekcja IBBY ogłosiła LISTĘ BIS konkursu Książka Roku 2022- i tam również ze wzruszeniem odnalazłam swoje nazwisko przy książce o zielonym nietoperzu. To jedno z moich zawodowych marzeń, na spełnienie którego musiałam trochę poczekać =)

Uwielbiam te emocje, które są nieodłączną częścią twórczości. Dziękuję, że dzięki Wam mogę robić to, co robię!

29 wyświetleń0 komentarzy
bottom of page